W relacjach między wierzycielem i dłużnikiem coraz większym problemem jest nieodbieranie korespondencji. Tymczasem przysłowiowe chowanie głowy w piasek zamiast oddalać problem tylko go zaostrza – ocenili uczestnicy panelu „Masz wiadomość”, który odbył się w ramach Dnia Otwartego Komorników Sądowych, zorganizowanego przez Krajową Radę Komorniczą.

Dr Rafał Łyszczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej, scharakteryzował specyfikę tegorocznego Dnia Otwartego. Po raz pierwszy do udziału w tym wydarzeniu zostali zaproszeni przedstawiciele wszystkich stron obrotu prawnego.


„Komornicy są ważnym elementem wymiaru sprawiedliwości – stwierdził dr Rafał Łyszczek. - Dźwigają na swoich barkach cały system egzekucji sądowej, bez którego prawomocne orzeczenia sądowe byłyby tylko zwykłymi świstkami papieru” – wyjaśnił.


Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, zarysował różnice między sytuacją osoby szukającej pomocy prawnej po otrzymaniu pierwszego pisma, do okoliczności, w których znajduje się dłużnik dysponujący już ostatnim, kończącym w zasadzie postępowanie, pismem.


„Na początku możemy zrobić bardzo wiele, aby nie powiedzieć wszystko, żeby obciążenie klienta było jak najmniej dla niego dotkliwe – powiedział mec. Przemysław Rosati. - Gdy w kancelarii pojawia się klient, który otrzymał ostatnie pismo trzeba stanąć na głowie, żeby w ogóle na nie zareagować. Bardzo często sprawa jest spisana na straty i trzeba przygotować klienta na to, że tym razem nie będziemy mogli mu pomóc” – tłumaczył.


O konsekwencjach nieodebrania przesyłki w postępowaniu sądowym opowiedziała prof. dr hab. Kinga Flaga-Gieruszyńska z Uniwersytetu Szczecińskiego. Rezygnacja z części praw, czym w istocie, jej zdaniem, jest nieodebranie przesyłki sądowej, może prowadzić nawet do wydania niesprawiedliwego wyroku.


„Nie ma sprawiedliwego postępowania, sprawiedliwych rozstrzygnięć bez czynnego udziału strony, która tylko w taki sposób może przedstawić swoje racje i starać się ich bronić – zauważyła prof. dr hab. Kinga Flaga-Gieruszyńska. - Jeżeli klient nie odbiera korespondencji, to świadomie rezygnuje z części swoich praw. Musi, więc, się liczyć z tym, że inne jego przywileje także nie będą respektowane”.


Marcin Czugan, prezes Związku Przedsiębiorstw Finansowych, starał się opisać problem nieodbierania korespondencji z punktu widzenia wierzycieli, zarówno pierwotnych, jak i wtórnych.


„Jeżeli taki podmiot posiada informację o możliwościach spłaty, to w jego interesie jest takie sparametryzowanie produktu, na przykład ugody, żeby był on dostosowany do możliwości zarobkowych klienta – wyjaśnił Marcin Czugan. - Spłatą wierzytelności, jak wiadomo, najbardziej jest zainteresowany wierzyciel. Utrzymywanie zadłużenia nie leży w interesie żadnej ze stron” - zaznaczył.


O powodach i konsekwencjach utrzymywania nieaktualnych lub wirtualnych adresów prowadzenia działalności gospodarczej opowiedział Kamil Rybikowski z Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Duża część z ponad dwóch mln zarejestrowanych w Polsce przedsiębiorstw to tzw. samozatrudnienie (jednoosobowa działalność gospodarcza) lub mikrofirmy, w których pracują jedna lub dwie osoby. Takie podmioty, zdaniem Kamila Rybikowskiego, najczęściej nie mają tradycyjnie rozumianej siedziby, mieszcząc się w miejscu zamieszkania właściciela, jego rodziny lub znajomych albo używając adresu tzw. wirtualnego biura.


„Sytuacja pandemiczna spowodowała, że popyt na wirtualne biura będzie raczej rosnąć, niż spadać – ocenił Kamil Rybikowski. - Praca zdalna stała się na tyle powszechna, że utrzymywanie lokalu przez firmę staje się coraz mniej konieczne”.


Funkcjonowanie ustawy z 4 lipca 2019 roku zmieniającej zapisy Kodeksu Postępowania Cywilnego (KPC), a więc m.in. zasady doręczeń korespondencji ocenił Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych. Intencją ustawodawcy, w jego opinii, było usprawnienie postępowania, ale w nowej rzeczywistości dłużnik traktowany jest w sposób nieco bardziej uprzywilejowany niż wierzyciel.


„Zmiany nie wpłynęły na pracę profesjonalnych pełnomocników w taki sposób, jak tego oczekiwaliśmy – ocenił Włodzimierz Chróścik. - W toku dalszych prac nad KPC można z tego wyciągnąć wnioski i wprowadzić rozwiązania wyjaśniające wątpliwości interpretacyjne tak, aby równość stron była jednak zachowana”.


W konferencji wzięli udział także prof. Piotr Rączka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, dr Tadeusz Białek ze Związku Banków Polskich oraz Adrian Zwoliński z reprezentującej przedsiębiorców Konfederacji Lewiatan. Na koniec paneliści zgodzili się, że odbieranie korespondencji administracyjnej i sądowej leży w interesie przede wszystkim samego adresata. Komornicy mają sposoby, aby w sposób skuteczny przekazać korespondencję.


„Unikanie odbioru niczego nie rozwiązuje, a tylko jeszcze bardziej komplikuje sytuację prawną dłużnika” – stwierdził prof. Piotr Rączka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.


Źródło informacji: PAP MediaRoom