Po ciężkim boju Rafał Ryplewicz ukończył swój debiutancki wyścig w kultowym Megavalanche. To najpopularniejsze zawody w całym cyklu Pucharu Europy w rowerowym enduro. Arcytrudna, ale jednocześnie bajecznie poprowadzona trasa w Alpach Francuskich ponownie zweryfikowała umiejętności wielu pasjonatów tej dyscypliny sportu.


Bielszczanin bez kłopotów pokonał krótszą ale także bardzo wymagającą technicznie trasę kwalifikacyjną i zapewnił sobie udział w finałowym starcie na lodowcu Pic Blanc. To właśnie na nim toczą się największe zmagania wielu amatorskich zawodników, nie inaczej było tym razem. Kilku śmiałków odpadło przez problemy techniczne lub też nie było w stanie kontynuować wyścigu. Także Rafał Ryplewicz doświadczył na śniegu swoich problemów. "Już na pierwszej ścianie rower gwałtownie się przechylił i się położyłem sunąc w dół. Po zatrzymaniu szybko doszedłem do siebie i kontynuowałem jazdę. Niestety na kolejnej stromej ścianie znowu nie utrzymałem równowagi. Postanowiłem zacząć zsuwać się po kolejnych stokach jak tylko się dało i taka taktyka pozwoliła mi powolutku ale jednak bezpiecznie posuwać się naprzód." - relacjonuje. Niestety oba upadki miały swoje konsekwencje. "Lodowiec wyssał ze mnie wszystkie siły na dalszą część wyścigu. Odczuwałem też obie wywrotki. Nie chciałem ryzykować kolejnych więc jechałem dalej na 50% możliwości choć i tak było bardzo ciężko. Poziom trudności był jak dla mnie ekstremalny, przepaście robiły ogromne wrażenie. Tylko osoby obyte z takimi górami wykorzystują cały swój potencjał." - dodaje. Na mecie w dolinie Allemond, po przeszło 25 km jazdy i niespełna 2500 m spadku wysokości, bielski zawodnik zameldował się już bez żadnych przygód. Jak przyznaje jest bardzo zadowolony z występu. "Marzyłem o Megavalanche. Dostałem się na ten wyścig, zakwalifikowałem w dobrym stylu i ukończyłem za pierwszym razem. Zdobyłem cenne doświadczenie. Wracam do domu obolały ale cały i zdrowy. To sukces, jestem mega szczęśliwy." - podsumowuje. Kolejny wyścig bielszczanina odbędzie się już za dwa tygodnie, będzie to Maxiavalanche we Włoskich Alpach.

MK

Partnerem głównym bielskiego zawodnika jest firma informatyczna emerton.eu. Wsparcie zapewnia Urząd Miejski w Bielsku-Białej, Komunikacja Beskidzka S.A., Waleczny.pl oraz ZIAD Bielsko-Biała S.A. – operator kolei linowej na Szyndzielnię. Patronat medialny nad startami objął portal BielskoBiała.DlaWas.info.