Jeszcze kilka dni temu informowaliśmy, że nasze dziewczyny mogą sprawić prawdziwą niespodziankę na turnieju najwyższej rangi - juniorskim AO, jesteśmy dumni że nasze prognozy sprawdziły się - Maja i Iga stanęły o krok od wielkoszlemowego tytułu !

Maja i Iga mają na koncie tytuły w Australii. Trenująca na co dzień w Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej Maja wzięła już udział w turnieju poprzedzającym Australian Open - AGL Loy Lang Traralgon Junior International Grade 1, osiągając indywidualnie drugą rundę, natomiast Iga Świątek zwyciężyła tam w finale singla z Ukrainką Martą Kostyuk 6-3 6-3 (!).

W turnieju debla z Igą Świątek poradziły sobie wprost znakomicie, osiągając finał rozgrywek w Traralgon i pokonując w nim z reprezentantki Australii Gabriellę Da Silva Fick i Kaitlin Staines 3-6 6-4 [10-7] !! Już te występy, na turnieju niższej rangi, to powód do dumy.

Tenis kojarzony zwykle z grą singlową, jest też często grą zespołową i taki też sposób gry najlepiej idzie naszym najbardziej obiecującym reprezentantkom międzynarodowym w tym sporcie - trenującym również w bielskim BKT Advantage Mai Chwalińskiej i Idzie Świątek. Udowadniają to "idąc jak burza" przez kolejny już turniej na antypodach. Wywalczyły sobie bodaj największy sukces, obok wygranego w Budapeszcie we wrześniu 2016 juniorskiego Pucharu Federacji (FedCup- odpowiednik rozgrywek międzypaństwowych), są już w finale prestiżowego Australian Open. Tym, którzy choć trochę interesują się tenisem, nie trzeba o "zimowym" AO wiele pisać. W tym roku odpadli już murowani faworyci Andy Murray i  Novak Djokovic, a do łask i topowej formy wrócili natomiast "weterani" Rafa Nadal i Roger Federer, którzy być może zmierzą się w finale seniorskiej drabinki, tradycyjnie w ostatnim meczu rozgrywek 2017 w Melbourne.

Nie jest już specjalnie ważne, że nasze reprezentantki w grze pojedynczej nie przeszły przez pierwszą rundę AO. Iga Świątek skarżyła się w swoim meczu z Tajwanką Chen Pei Hsuan (2-6 7-5 6-1) na ból brzucha, choć mógł to być jedynie  ból na tle nerwów. Pecha miała również reprezentantka Advantage Bielsko-Biała, podopieczna trenerów Pawła Kałuży i Piotra Szczypki Maja Chwalińska, która po wyrównanej walce uległa Chince Wang Xiyu 5-7 6-2 6-3 w meczu pierwszej rundy w zeszłą niedzielę.

Finał nasze złotka zagrają w piątek około 9.00 rano czasu polskiego przeciw parze kanadyjsko-amerykańskiej Bianca Andreescu/Carson Branstine. Transmisja w Eurosport Player.

Znów stawiamy pytanie czy będzie sensacja ? Śmiemy twierdzić że Polki mogą wygrać ten mecz, mimo iż nie są w nim faworytkami. Trzymamy kciuki !