Dwa dni przed rozpoczęciem fazy play-off rozgrywek TAURON 1. Ligi siatkówki mężczyzn, na łamach portalu Sportowebeskidy.pl ukazał się wywiad z Wiktorem Krebokiem, w którym były trener BBTS komentuje poczynania bielskich siatkarzy. W Klubie te słowa, wypowiedziane przez Honorowego Członka Towarzystwa Sportowego BBTS, przyjęto z dużym rozczarowaniem.


We wspomnianym tekście padają tezy, z którymi Zarząd BBTS S.A. w pierwszej chwili po lekturze miał zamiar podjąć polemikę, ale po ponownym przeczytaniu tekstu, już z mniejszymi emocjami, uznaliśmy że nie warto. A dlaczego nie warto? O tym wie każdy kto śledzi na bieżąco rozgrywki ligowe i o Puchar Polski 1. Ligi, nazwany przez Trenera (członka PZPS) - „niby-trofeum” (sic!), każdy kto jest na bieżąco z wydarzeniami dziejącymi się w Klubie, każdy kto ma świadomość w jakich czasach obecnie funkcjonujemy i jakie pozasportowe czynniki mają dziś ogromny wpływ na grę drużyny i poszczególnych zawodników, każdy kto jest z nami nie tylko wtedy kiedy wygrywamy 22 mecze z rzędu.

W tekście padły też niestety słowa oceniające członków Sztabu szkoleniowego naszego Klubu, którzy swoją ciężką codzienną pracą udowadniają swoją fachowość, oddanie i przydatność dla zespołu, dlatego nie mogliśmy odmówić trenerowi Harremu Brokkingowi możliwości do wyrażenia swojej opinii na temat wypowiedzi trenera Kreboka.

Na samym początku chciałbym zaznaczyć, że trenera Kreboka darzę ogromnym szacunkiem. Doskonale zdaję sobie sprawę z jego osiągnięć, a długa i bogata kariera, którą może się poszczycić budzi mój respekt. 

To między innymi z tego powodu z niedowierzaniem przeczytałem wywiad z trenerem Krebokiem, który ukazał się na portalu Sportowe Fakty. Jego słowa na temat mojej drużyny bardzo mnie rozczarowały i dotknęły. Panie trenerze, jak może Pan nas osądzać; z taką stanowczością stwierdzać co się dzieje w zespole, jakie podejmujemy działania, by poprawić sytuację skoro od miesięcy nie bywa Pan w hali sportowej? 

Tak doświadczony trener, jakim jest Pan Krebok doskonale powinien zdawać sobie sprawę z faktu, że żadna drużyna nie jest w stanie grać na "maksa" przez sześć, siedem miesięcy. 

Ja jako trener, my jako zespół wiemy co robimy i w jakim kierunku chcemy podążać. Oczywiście przegraliśmy w styczniu dwa ważne mecze (Bydgoszcz i Lublin), ale w obu walczyliśmy do ostatniego punktu. W I Lidze są trzy świetne, topowe drużyny i każda może wygrać lub przegrać z każdą. Oczywiście mamy (mieliśmy) także swoje problemy. Nie mówiliśmy i nie mówimy o nich jednak głośno, bo nie chcemy używać ich jako wymówek. O tym co się działo wiedzą jedynie osoby blisko związane z klubem i drużyną. 

Nigdy jednak (cały sztab szkoleniowy i zarząd klubu) nie straciliśmy wiary w tą drużynę. Wiemy, że mamy bardzo dobrych zawodników. 

Ja jako trener chcę jasno podkreślić mam świetnych zawodników, bardzo dobry sztab szkoleniowy oraz wsparcie ze strony zarządu klubu, który jest w pełni zaangażowany w pracę na rzecz drużyny. Wszyscy razem bardzo ciężko pracujemy, by spełnić nasze marzenia. 

Harry Brokking

 

Tyle trener Brokking.

Nam pozostaje jedynie życzyć trenerowi Wiktorowi Krebokowi dużo zdrowia!

 

 Dla przypomnienia - na poniższym zdjęciu stoją od lewej:

1) Wiceprezes PZPS, Sekretarz Generalny - Jacek Sęk,

2) kapitan drużyny BBTS Bielsko-Biała - Sergiej Kapelus,

3) Puchar Polski 1. Ligi - "niby-trofeum",

4) Wiceprezes Zarządu Polskiej Ligi Siatkówki - Wiesław Kozieł.