BBTS Bielsko-Biała pokonał SPS Chrobry Głogów 3:0 (25:18, 25:19, 25:19) w meczu 8. kolejki TAURON 1. Ligi Mężczyzn. To siódme zwycięstwo bielszczan w fazie zasadniczej. MVP został wybrany Paweł Gryc.

Bielszczanie do sobotniego meczu przystępowali jako lider kwalifikacji. Zespół BBTS-u poniósł do tej pory tylko jedną porażkę. Kilka dni temu podopieczni Harry'ego Brokkinga pokonali u siebie kluczborczan.

- Skupiamy się na kolejnym spotkaniu. Koncentrujemy się na swoich mocnych stronach. Zagramy we własnej hali, która jest naszym dużym atutem. Mam nadzieję, że rezultat będzie taki sam jak w meczu z KKS Mickiewiczem - powiedział Tomasz Piotrowski, przyjmujący drużyny z Bielska-Białej.

Głogowianie natomiast wygrali do tej pory trzy mecze. W ostatniej kolejce beniaminek 1. Ligi musiał uznać wyższość MKS-u Będzin.

Pierwsza partia spotkania rozpoczęła się od równej gry punkt za punkt 4:4. Kiedy w polu serwisowym gospodarzy pojawił się Paweł Gryc, BBTS odskoczył na dwa oczka 6:4. Głogowianie niestety nie wystrzegali się prostych błędów w ataku, m.in. Bartosz Janeczek 7:10. Z każdą kolejną akcją bielszczanie nabierali wiatru w żagle 15:11. Dominowali na parkiecie w każdym elemencie 20:14. Ręki w ataku nie zwalniał Gryc oraz Piotrowski. Drużyna z Bielska-Białej do końca utrzymała koncentrację i zwyciężyła pewnie 25:18. W ostatniej akcji błąd na zagrywce popełnił Janeczek.

Kolejnego seta od dobrej zagrywki zaczął Radosław Gil 3:1. Największe trudności siatkarze z Głogowa mieli właśnie z przyjęciem 3:7. Drużyna beniaminka nie potrafiła znaleźć sposobu na zatrzymanie przeciwników 9:12. Z kolei po stronie BBTS-u na środku siatki, jak i również w polu serwisowym bardzo dobrze spisywał się Bartosz Cedzyński 16:10. Na niewiele zdały się zmiany w składzie SPS Chrobrego. W końcowej fazie tej części meczu, podopiecznym Dominika Walencieja nie można było odmówić walki 18:22, ale ostatnie słowo należało do BBTS-u. Dwudziesty piąty punkt dla swojego zespołu zdobył Gryc 25:19.

Trzecia odsłona spotkania rozpoczęła się od równej gry po obu stronach siatki 4:4 i 7:7. W dalszej części żadnej drużynie nie udało się zbudować bezpiecznej przewagi 14:14. Warto podkreślić, że zespoły wystrzegały się prostych błędów. Dopiero w końcowej fazie podopieczni Harry'ego Brokkinga zbudowali sobie przewagę 20:17. Była to zasługa dobrej zagrywki Sergieja Kapelusa. Bielszczanie nie dali sobie wyrwać z rąk zwycięstwa. Kolejną wygraną za trzy punkty we własnej hali skutecznym atakiem ze środka przypieczętował Cedzyński 25:19.

Aktualna tabela:

https://www.tauron1liga.pl/table.html 




Autor: Katarzyna Porębska, fot. BBTS Bielsko-Biała