Powrót TS Podbeskidzie do rozgrywek Fortuna 1 Liga - po prawie trzymiesięcznej przerwie spowodowanej koronawirusem – okazał się szczęśliwy. Bielska drużyna piłkarska wygrała 2:1 z Olimpią Grudziądz.

W 35. minucie spotkania Podbeskidzie wyszło na prowadzenie. Marzec zagrał prostopadle do Bierońskiego, a ten zachował się jak rasowy napastnik, z dużym spokojem minął bramkarza gospodarzy Łukasza Sapelę i posłał piłkę do pustej bramki! Druga połowa dla Górali zaczyna się idealnie bowiem sędzia dopatrzył się faulu na Marko Roginiću i wskazał na wapno. Bartosz Jaroch podwyższył wynik na 2:0 pewnie wykorzystując rzut karny. 

Gospodarze poderwali się do ataku i w 67. minucie Ricky Van Haaren wlał w serca kibiców gospodarzy nadzieję na lepszy wynik. Na szczęście rezultat nie uległ już zmianie i to Podbeskidzie cieszyło się z trzech ciężko wywalczonych punktów.
Po tym zwycięstwie Podbeskidzie pozostaje na fotelu lidera pierwszej ligi.

Olimpia Grudziądz – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:2 (0:1)
Bramki: 61’ van Haaren- 35’ Bieroński, 55’ Jaroch (karny)
żółte kartki: Frelek - Laskowski

Olimpia: Sapela – Kamiński, Joao Criciuma, Duriska, Maloku (72’ Momo), Kona, Ciechanowski, Frelek, Szywacz, van Haaren (83’ Janczukowicz), Bogusławski

Po
dbeskidzie: Polaček – Jaroch, Osyra, Bashlai, Gach – Danielak, Rzuchowski, Bieroński (74’ Laskowski), Rakowski (79’ Nowak), Marzec (72’ Biliński) – Roginić

fot.Jakub Ziemianin/TSP