Macie dość upałów? Przed nami spore ochłodzenie, które będzie poprzedzone gwałtownymi burzami. Synoptycy ostrzegają: burze mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia!

Dziś  w najcieplejszym momencie dnia, termometry wskazywały od 34 do 37 stopni (na zachodzie kraju nawet do 39). Pogoda jednak będzie się dynamicznie zmieniać.

Jak informuje portal TwojaPogoda.pl, znad Niemiec do Polski wkracza chłodny front, "który poprzedzony jest strefą zbieżności wiatru". 

- Mogą się piętrzyć chmury burzowe, przynoszące przelotne, ale chwilami bardzo intensywne deszcze, lokalnie połączone z gradem i porywistym wiatrem. Burze możliwe są w różnych zakątkach kraju, jednak szczególnie w dzielnicach zachodnich - czytamy w prognozie.


W piątek 10 sierpnia burze przybiorą na sile. 

- W ciągu jednej godziny może spaść do 50 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 5 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, osiągający do 100 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie - czytamy na stronie TwojaPogoda.pl


W sobotę 11 sierpnia odczujemy ulgę od upałów. Według synoptyków temperatura spadnie nawet o 10-15 stopni. Jednak fala gorąca wróci do nas w drugiej połowie przyszłego tygodnia. Słupki rtęci w cieniu będą wskazywać nawet 30 stopni.