Halina i Gustaw Lorkowie świętowali niedawno 70-lecie pożycia małżeńskiego. Z okazji tak pięknego jubileuszu zostali zaproszeni do Urzędu Stanu Cywilnego w Bielsku-Białej, gdzie czekały na nich gratulacje i życzenia.

Halina i Gustaw Lorkowie świętowali niedawno 70-lecie pożycia małżeńskiego. Z okazji tak pięknego jubileuszu zostali zaproszeni do Urzędu Stanu Cywilnego w Bielsku-Białej, gdzie czekały na nich gratulacje i życzenia.

Gustaw Lorek, przy wielkim wsparciu żony, zapisał piękną kartę w historii działalności charytatywnej w naszym mieście. W sposób zorganizowany i na dużą skalę zaczął się nią zajmować w okresie stanu wojennego. 

Holendrzy z Gissenburga w 1981 roku przywieźli do Warszawy pomoc żywnościową dla polskich ewangelików, jednak wprowadzenie stanu wojennego sparaliżowało możliwości ich działania. Widok czołgów na ulicach i pustych półek w sklepach sprawił, że postanowili zintensyfikować pomoc dla Polaków. W tych niełatwych okolicznościach ich partnerem - trochę z przypadku - został Gustaw Lorek, który był kierownikiem zaopatrzenia, gospodarki i przepływu materiałów w Fabryce Samochodów Osobowych. Ten zaangażowanych społecznik i długoletni kurator zboru ewangelickiego w Jaworzu podjął się nowych zadań.

Dzięki zaangażowaniu Gustawa Lorka wiele placówek oświaty, służby zdrowia i pomocy społecznej zostało wyposażonych w niezbędny sprzęt. Liczba transportów darów ciągle się powiększała i wynosiła 4-10 rocznie. Za swoje zaangażowanie pan Gustaw odebrał wiele odznaczeń i wyróżnień.

Ze swej strony gratulujemy pięknego jubileuszu, życzymy dużo zdrowia i dziękujemy za wszelką pomoc w imieniu wielu anonimowych obdarowanych.

fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB