Pierwszy, pilotażowy w województwie śląskim punkt szczepień powszechnych został, zgodnie z zapowiedziami, uruchomiony 19 kwietnia w hali pod Dębowcem w Bielsku-Białej. Punktualnie o godz. 11.00 personel medyczny Beskidzkiego Centrum Onkologii – Szpitala Miejskiego zaszczepił pierwszą osobę. To pani Teresa z okolic Pszczyny. Jak powiedziała nam tuż po przyjęciu szczepionki – czuje się dobrze, a wszystko przebiegło bardzo sprawnie.

Pierwszy, pilotażowy w województwie śląskim punkt szczepień powszechnych został, zgodnie z zapowiedziami, uruchomiony 19 kwietnia w hali pod Dębowcem w Bielsku-Białej. Punktualnie o godz. 11.00 personel medyczny Beskidzkiego Centrum Onkologii – Szpitala Miejskiego zaszczepił pierwszą osobę. To pani Teresa z okolic Pszczyny. Jak powiedziała nam tuż po przyjęciu szczepionki – czuje się dobrze, a wszystko przebiegło bardzo sprawnie.

- Na szczepienie czekałam krótko, bo w zeszłym tygodniu zadzwoniliśmy z mężem na infolinię i podali nam termin do hali pod Dębowcem. Im szybciej się wszyscy zaszczepimy, tym szybciej to pokonamy. Może w mniejszym stopniu będziemy też cierpieć z powodu wirusa albo w ogóle się nim nie zarazimy – dodała z optymizmem pani Teresa.

Aby zarejestrować się na termin szczepienia w punkcie szczepień w hali pod Dębowcem, należy dzwonić w godz. 8.00-15.00 na jeden z trzech numerów telefonów punktu: 500 398 259, 500 398 236 oraz 500 398 492.
Osoba zarejestrowana otrzyma sms z systemu z miejscem (Bielsko-Biała, ul. Karbowa 26), datą i godziną szczepienia. Istnieje też możliwość rejestracji na ogólnych zasadach - przez infolinię pod nr 989 lub poprzez aplikację e-pacjent.

19 kwietnia podczas otwarcia punktu szczepień powszechnych w hali pod Dębowcem z dziennikarzami spotkali się wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, jego zastępca Jan Chrząszcz, poseł Przemysław Drabek i gospodarz miasta oraz obiektu prezydent Jarosław Klimaszewski.

Sytuacja w województwie śląskim jest nadal bardzo poważna. Ale, co potwierdził podczas konferencji wojewoda śląski - dane, które spływają z całego województwa, pozwalają sądzić, że spadki zachorowań będą dość trwałe. W ostatnich dwóch tygodniach odnotowano spadek z 30.000 do poniżej 20.000. Nadal wysoka pozostaje jednak zajętość respiratorów.

- Największą nadzieją, że jako społeczeństwo jesteśmy w stanie pokonać koronawirusa, jest Narodowy Program Szczepień. Dlatego jesteśmy tu dzisiaj, w pierwszym punkcie w województwie śląskim – powszechnym punkcie szczepień w Bielsku-Białej. Takich punktów dziś w całej Polsce zostało otwartych 16 – po jednym w każdym województwie. Na ten moment mamy ten pierwszy, kolejne będą uruchamiane w zależności od dostępności szczepionek. Docelowo w całym regionie takich punktów będzie około 70 – takie są deklaracje i założenia przepracowane z samorządami i Narodowym Funduszem Zdrowia. To wszystko da nam możliwość wyszczepienia miesięcznie około miliona obywateli. I gdyby rzeczywiście taka moc szczepionek mogła trafić do województwa śląskiego, to jesteśmy w stanie bardzo szybko pierwszą dawką zaszczepić wszystkich chętnych obywateli powyżej 18. roku życia – mówił wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. - Bardzo ważna w programie szczepień jest pełna współpraca, mobilizacja oraz wspólna troska i zrozumienie tego, czym jest wyzwanie walki z wirusem. I w tym miejscu chciałbym bardzo serdecznie podziękować prezydentowi Jarosławowi Klimaszewskiemu za to, że w sposób bardzo szybki i bezceremonialny był w stanie zorganizować ten punkt szczepień dla mieszkańców całego Podbeskidzia. Dziękuję jego współpracownikom, kadrze medycznej – tym, którzy na co dzień są nie do końca widoczni, a to im przede wszystkim należy dziękować za tę codzienną, heroiczną walkę – dodał wojewoda.

Modelową współpracę przez ostatnie miesiące, ale również podczas przygotowań do otwarcia punktu pod Dębowcem, podkreślał również prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski.

Punkt, zgodnie z wytycznymi, jest przygotowany do zaszczepienia dziennie 500 osób. Natomiast jeśli szczepionek będzie więcej, w ciągu dwóch, trzech dni służby są w stanie przeorganizować pracę i wykonywać więcej szczepień.

- Nadszedł ten dzień, na który czekamy i my, jako bielszczanie, i wszyscy Polacy. Już w tej chwili słyszymy skrzypienie drzwi, to nie są zakłócenia - to są pierwsi zaszczepieni pacjenci. Tam już siedzi pani, nawet macha do nas – mówił z uśmiechem Jarosław Klimaszewski. - Bardzo się cieszę, że taki punkt, pierwszy w województwie, powstał w naszym mieście, w Bielsku-Białej. Oczywiście powstaną następne, bo to musi być efekt skali. Mamy zabezpieczone szczepionki, bo jak wiemy, to jest najistotniejsza część tego systemu. Na najbliższe dni są, będą na kolejne – bardzo w to wierzę. Dziękuję wszystkim, którzy nas wspomagali, służbom medycznym z naszego szpitala – Beskidzkiego Centrum Onkologii, pracownikom i tym, którzy trzymali za nas kciuki, bo pracujemy pod dużą presją czasu – dodał prezydent.

Punkt szczepień powszechnych w części konferencyjnej hali pod Dębowcem pracuje od poniedziałku do niedzieli (z wyjątkiem pierwszego weekendu, czyli 24-25 kwietnia), w systemie dwuzmianowym, w godz. 8.00-18.00. W ciągu jednego dnia może zaszczepić 500 osób. Obsługą administracyjną zajmują się oddelegowani pracownicy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Od strony medycznej działalność punktu zabezpiecza Beskidzkie Centrum Onkologii - Szpital Miejski.

- Na razie rejestrujemy tyle osób, ile mamy szczepionek. Na dzień dzisiejszy to 2.000. System dystrybucji szczepionek przez apteki szpitalne znacznie ją ułatwia - różnica między naszym punktem szczepień a punktami rozproszonymi polega na tym, że szczepionki są dostarczane do naszych dwóch aptek szpitalnych przystosowanych do przyjmowania transportów szczepionek i dysponowania nimi. Do nas można przywieźć szczepionkę, zostawić ją i my dajemy sobie z tym radę. W tej chwili jesteśmy zabezpieczeni na trzy dni, w piątek dostaliśmy pierwszą partię szczepionek, dziś drugą. Jeżeli te punkty będą faktycznie priorytetowo traktowane, to zakończy się to sukcesem – mówi dyrektor Beskidzkiego Centrum Onkologii – Szpitala Miejskiego w Bielsku-Białej Lech Wędrychowicz.

W hali pod Dębowcem na szczepiących się czekają wykwalifikowane pielęgniarki i ratownicy medyczni, na razie jest również lekarz – chociaż jego obecność nie jest wymagana.

Należy pamiętać o tym, że punkt jest przeznaczony wyłącznie dla osób zdrowych. Na szczepienie w hali pod Dębowcem może zapisać się tylko osoba, która wypełni ankietę zdrowotną, do której nie będzie zastrzeżeń. Osoby chore, w tym chore przewlekle, mogą umawiać się na szczepienie w punkcie podstawowej opieki zdrowotnej lub w szpitalu.

fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB