W zeszłym roku aż 2 miliony Polaków miało problem ze spłatą swoich długów. W tym roku, za sprawą epidemii i kryzysu finansowego, ta liczba zapewne wzrośnie. Czy, aby uwolnić się od zadłużenia, warto rozważyć opcję ogłoszenia upadłości konsumenckiej?

Przede wszystkim choć teoretycznie każdy może się o nią starać, to jednak jeśli dług wynika z odpowiedzialności odszkodowawczej (np. grzywna, obowiązek naprawienia szkody, alimenty), tutaj nie mamy na co liczyć. Ale frankowicze, oczywiście, jak najbardziej mają taką możliwość!

Upadłość konsumencka umarza wszystkie długi poza wymienionymi wyżej. To szansa na drugi start. Brzmi świetnie, prawda? Niestety to koniec dobrych wieści. Skoro dostaje się niemal całkowite oddłużenie, trzeba pogodzić się z tym, że nie będzie tylko miło i przyjemnie. Ci kredytobiorcy we frankach, którzy zdecydują się na ogłoszenie upadłości, będą musieli przyjąć do wiadomości, że kontrolę nad ich majątkiem przejmie syndyk.

Co to oznacza w praktyce? Ten sporządzi listę wierzycieli i zajmie się spieniężeniem majątku dłużnika. A każda zarobiona przez niego kwota powyżej minimalnej krajowej może zostać przez syndyka przejęta!

Po tym etapie nastąpi jedna z trzech sytuacji. Dług zostanie umorzony, zostanie umorzony warunkowo albo sąd ustali tzw. plan spłat. Na pierwsze rozwiązanie mogą liczyć jedynie ci dłużnicy, którzy nie przyczynili się do powiększenia swoich długów, np. przez branie kolejnych kredytów na spłatę poprzednich.

Na czym polega plan spłat? Dłużnik będzie już odpowiadał bezpośrednio przed sądem, który po zbadaniu jego możliwości zarobkowych oraz m.in. liczby osób pozostających na jego utrzymaniu ustali wysokość comiesięcznej kwoty do spłacania wierzycieli. Dłużnik będzie również musiał przedstawiać coroczne sprawozdania ze swojej sytuacji finansowej. Ten okres może trwać do 7 lat. Jeśli dochody dłużnika w tym czasie się zwiększą, to kwota spłat także ulegnie powiększeniu.

Uwaga! Jeśli w trakcie postępowania zostanie udowodnione, że dłużnik ukrywał majątek albo zatajał przed sądem informacje, to wszystko może zostać cofnięte, a sprzedany majątek nie zostanie mu zwrócony!

Co do frankowiczów – dla nich istnieje kilka lepszych rozwiązań, te niestety wymagają czasu i pewnych nakładów finansowych. Mowa przede wszystkim o pozwaniu banku. Można także sprzedać mieszkanie z kredytem albo po prostu przewalutować swoje zobowiązanie. Żadna opcja nie jest jednak tak korzystna jak procesowanie się z kredytodawcą.

Napisała:
Wanda Sielewicz

O autorce:

Doktorantka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, magister prawa francuskiego na Uniwersytecie w Poitiers, jest również z wykształcenia ekonomistą. Doświadczenie zawodowe zdobywała w warszawskich kancelariach prawnych, w tym jednej z największych polskich kancelarii specjalizujących się w prawie gospodarczym. Obecnie zajmuje się sprawami dotyczącymi problematyki nieruchomości, a także odszkodowań i zadośćuczynień, w najnowszym projekcie mamkredytwefrankach.pl skupia się na pomocy frankowiczom. Nr tel.: 695 334 607.