Niegdyś oblegane baseny teraz stają w obliczu pandemii. Z tej formy rekreacji korzysta w tym roku o połowę, a nawet o dwie trzecie mniej bielszczan.

Ogłoszenie pandemii COVID-19 odbiło się na każdej dziedzinie naszego życia. W sezonie letnim widać to zwłaszcza na miejscach przeznaczonych do rekreacji, w tym basenach. Zanim zostały ponownie otwarte, musiały wdrożyć wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego i uzyskać zgodę od sanepidu.

Obecnie w naszym mieście czynne są dwie pływalnie kryte: Aqua oraz Troclik, a także otwarta pływalnia Start. Dotychczas na pływalniach nie brakowało chętnych, szczególnie w trakcie wakacji. Obecnie obiekty te odnotowują najmniejsze od lat frekwencje. Przyczyniły się do tego zalecenia GIS, zgodnie z którymi na basenach mogło przebywać jedynie 50 proc. korzystających, a na torach basenowych oraz w saunie czy jacuzzi należało zachowywać odległości dwóch metrów (z wyjątkiem osób mieszkających razem). Mimo złagodzenia owych restrykcji 25 lipca br., nadal na baseny przychodzi zaledwie połowa, a nawet 1/3 zainteresowanych w porównaniu do wcześniejszych lat.

Przed wejściem na teren pływalni mamy obowiązek zdezynfekować dłonie oraz zegarki, jeśli zamierzamy w nich pływać. Każdy musi również wyposażyć się w maseczkę lub przyłbicę, którą może zdjąć dopiero w szatni. Tam też zostają wszystkie przedmioty, które do nas należą (nic nie może znajdować się na korytarzu przed wejściem do szatni krytej pływalni). Niektóre ośrodki stosują piktogramy, które pomagają w ograniczeniu kontaktu z innymi osobami, np. naklejki wyznaczające miejsca poruszania się. W samym basenie natomiast obowiązuje zachowanie odległości 1,5 metra między pływającymi.

W miniony weekend, gdy termometry wskazywały wysokie temperatury, na basenach można było spotkać nieco więcej osób. Klienci pochodzą z różnych grup wiekowych; możemy spotkać matki z dziećmi, seniorów oraz młodzież w podobnych proporcjach ilościowych. Nie ma określonej zasady, według której jedni obawiają się bardziej od pozostałych i szczególnie unikają podobnych miejsc.

Ze względu na niewielką frekwencję nietrudno o przestrzeganie zaleceń sanitarnych na basenach. Niestety, nie brakuje osób lekceważących wytyczne – są one natychmiast upominane przez obsługę.

fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB