Przed planowaną na niedzielę 28 czerwca premierą spektaklu Tutu w reżyserii Roksany Miner Teatr Lalek Banialuka zaprosił dziennikarzy na prezentację jednej ze scen przedstawienia i krótką konferencję prasową przed wejściem do teatru.

Spektakl, jak można się było zorientować, będzie wielką i radosną pochwałą tego, co można znaleźć we własnej głowie, czyli wyobraźni. A dziś - po tygodniach wymuszonego zamknięcia, w kontakcie tylko z komputerem - wyobraźnia potrzebna jest jakby bardziej.

- Rzeczywistość dodała spektaklowi dodatkową, nieplanowaną przez nas warstwę - zauważyła reżyserka Roksana Miner.
Rzeczywistość zmieniła i to, że aktorzy musieli pracować, zachowując nieco większy dystans, niż to jest przyjęte w lalkowym teatrze - i znajdować w tym dystansie teatralny sens.

- Staraliśmy się z pomocą pani reżyser przekuć te odległości między nami w walor - tłumaczyła grająca w spektaklu główną rolę Dagmara Włoszek.
Roksana Miner chce, żeby każdy widz mógł dzięki Tutu poczuć wolność.

Dwa niedzielne spektakle - o godz. 11.00 i 17.00 - będą niestety ostatnimi spektaklami przed wakacjami. Odbędą się ze wszystkimi epidemicznymi szykanami, wpuszczona zostanie tylko połowa widzów, ale ponieważ będą to rodzice z dziećmi, nie będzie respektowana zasada co drugiego fotela.
Dyrektor Jacek Popławski nie wyklucza, że Banialuka będzie grała w sierpniu, ale póki co niczego nie obiecuje (oprócz nowej premiery we wrześniu - ma to być Augustus Hermana Hessego, w reżyserii dyrektora Banialuki, ze scenografią Pawła Hubicki). Sytuacja wciąż jest niepewna.
Pewne jest natomiast ostateczne odwołanie tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej.

- Na początku chcieliśmy przenieść festiwal na wrzesień, rozważaliśmy też koncepcję hybrydową (polskie teatry pokazywałyby przedstawienia na miejscu, spektakle zagraniczne przez Internet), ale ostatecznie podjęliśmy decyzję o odwołaniu całej imprezy. Festiwal odbędzie się więc za dwa lata, jego program nie będzie do końca ten sam, być może inne tematy będą wtedy przyciągać naszą uwagę - wyjaśniał dyrektor J. Popławski, uspokajając, że pozyskane na MFSL'2020 ministerialne środki nie przepadną.

fot. Szymon Gąsowski/Wydział Prasowy UMBB